Sprzęt - najciekawsze testy produktów biegowych - KUCHNIA DLA BIEGACZY – SIŁA Z ROŚLIN
KUCHNIA DLA BIEGACZY – SIŁA Z ROŚLIN
26 | 10 2016

Jak znaleźć energię do biegania, żywiąc się jedynie…roślinami? „Łatwiej niż myślisz” – te słowa pojawiają się w książce „Kuchnia dla biegaczy” wielokrotnie. To dwieście stron zachęty zarówno dla sceptyków, jak i tych otwartych na eksperymenty. Warto, bo lektura jest równie lekka, jak prezentowane w niej posiłki.


TO CO WY WŁAŚCIWIE JECIE?

Autorzy książki, Violetta Domaradzka i Robert Zakrzewski, słyszeli to pytanie często. A jeszcze częściej, gdy ich bieganie przybrało wymiar ultra. Apetyt na kolejne kilometry przenieśli również do kuchni, eksperymentując, gotując, próbując. Utworzyli zespół Run Vegan Team i pokonali m.in. bieg na 100mil (174km!) oraz Rzeźnika Ultra (100km) i Rzeźnika (78km) w ciągu…jednego tygodnia. A to wszystko na diecie wegańskiej, która nadal dla wielu z nas wydaje się być niskoenergetyczna i nieodpowiednia dla biegacza. W końcu biegacz potrzebuje siły. Czy to możliwe, aby uzyskać ją z niepozornych roślin?

ROMANS Z ROŚLINNYM MENU

Dieta wegańska nadal jest jedną z tych „dla wtajemniczonych”. Interesuje coraz bardziej, powstają wegańskie lokale i strony, a mimo to procent osób, które decydują się na tę drogę jest niewielki, tym bardziej wśród biegaczy. Książka zaczyna się więc porcją wiedzy od dietetyka. Damian Parol specjalizuje się w żywieniu sportowców, bada wydolność biegaczy na diecie roślinnej i uważa, że takie połączenie zmniejsza ryzyko chorób cywilizacyjnych. Podaje sporo argumentów prozdrowotnych, ale przede wszystkim wyjaśnia, na jakich składnikach opiera się wegański sposób odżywiania. Strona po stronie pokazuje, że będzie różnorodnie i zdrowo, niedrogo i przystępnie. A przede wszystkim – skutecznie. Efekty w samopoczuciu, o których piszą autorzy, zachęcają do zagłębienia się w….

PRZEPISY NA ZIELONE…I NIE TYLKO

Koronny argument przeciwko diecie roślinnej? Białko, a raczej problem z jego dostarczeniem. Przyjęło się, że to zawarte w mięsie daje nam siłę. Stąd już tylko o krok od obawy, że dieta wegańska nie ma prawa być odpowiednio zbilansowana. Dopiero zagłębienie się w świat roślinnych przepisów pokazuje, że jest całkiem inaczej.

Białko? Rośliny strączkowe, warzywa. Cukier? Owoce. Jajko? Banan. Siemię lniane. Jabłko. Ser? Tofu. Do tego dużo kolorów, przypraw i odrobina fantazji. Co jednak ważne, ta fantazja w „Kuchni dla biegaczy” nie jest nadmierna. Przepisy są raczej szybkie, oparte na produktach łatwo dostępnych. Nie trzeba ich szukać w eko-sklepach ani zamawiać przez internet. W zdecydowanej większości wystarczy szybka wizyta na targu czy w warzywniaku. Choćby w drodze powrotnej z treningu.

I sceptyków, i zwolenników zaciekawią też dane pokazane przy każdym z przepisów – nie tylko kaloryczność, ale też zawartość makroskładników i informacja o składnikach mineralnych i witaminach, które dostarczają kolejne dania. Nawigację między nimi ułatwia intuicyjny podział na śniadania, sałatki, dania główne, zupy, desery i koktajle, plus rozdział o żywieniu przed i w trakcie zawodów. A to wszystko dyskretnie przeplecione biegowymi akcentami – w tle migają medale, książki o sporcie i piękne zdjęcia z górskich startów.

APETYT NA ULTRA

Na zakończenie każdego rozdziału autorzy zabierają nas z kuchni prosto w góry. Opowiadają krótkie historie z życia wzięte, które ożywiają całą książkę. Pokazują, że roślinne paliwo potrafi skutecznie napędzić na kolejne kilometry w trudnym terenie. Te drobne, biegowe wstawki dodają książce wiarygodności, której brakuje wielu poradnikom. Dzięki nim widzimy, jak bieganie i roślinne gotowanie skleiło się dla autorów we wspólny styl życia. Zdrowy i zaraźliwy. Przekonało się o tym mnóstwo osób, które spotkało na swojej drodze Violę i Roberta i postanowiło dołączyć do Run Vegan Teamu lub spróbować w swojej diecie nieco zamieszać.

PATRZCIE, WEGANIN, A BIEGA!

Ta książka, choć napisana przez i dla biegaczy, ma dużo szersze zastosowanie. Spodoba się tym, którzy chcą spróbować, „z czym się je wege” lub prowadzą aktywny, niekoniecznie biegowy, styl życia.
Nie mówi, co trzeba, ale pokazuje, jak można i na tym polega jej urok. Zajrzyj do niej nawet, jeśli wykluczasz przejście na weganizm, bo na pewno wyłowisz w niej coś dla siebie – wiedzę, inspirację, przepis… i dowód, że siłę można czerpać z przeróżnych źródeł.


A my mamy KONKURS!

KUCHNIA DLA BIEGACZY – SIŁA Z ROŚLIN
może być Wasza!
Szczegóły: TUTAJ
Mamy jeszcze jedną niespodziankę! Rejestrując się na naszym portalu otrzymujesz 35 % zniżki na zakupy do www.publicat.pl
Ten i wiele innych rabatów czeka w zakładce KUPONY PROMOCYJNE.
 

 

 

 

 

 

 

Autor recenzji: Natalia Ligenza